Publicystyka
Zobacz wszystkieMilowe kroki tańca
Z szefem Krajowego Centrum Choreograficznego w Lublinie, Ryszardem Kalinowskim, rozmawia Małgorzata Bartkiewicz.
Z dniem 1 stycznia 2026 roku Lublin zyskał nową instytucję kultury – Krajowe Centrum Choreograficzne. To ważny krok w stronę wzmocnienia autonomii polskiego środowiska tańca. W tym miejscu składam gratulacje na twoje ręce, gdyż to efekt właśnie waszych, wieloletnich starań, czyli zespołu Lubelskiego Teatru Tańca. Czy ma to związek z prowadzonymi przez was od kilku lat Przestrzeniami Sztuki Taniec?
Dziękuję w imieniu własnym i zespołu LTT. Tak, ten prowadzony przez nas przez ostatnich 6 lat program był jednym z milowych kroków w rozwoju polskiego tańca w każdym obszarze: artystycznym, edukacyjnym i społecznym. Bardzo się cieszę, że jest on kontynuowany, bo właśnie rozpoczęła się jego kolejna, tym razem już 3-letnia edycja pod patronatem Narodowego Instytutu Muzyki i Tańca. Podobnym „milowym krokiem”, jest utworzenie KCCh, które już jako samodzielna, samorządowa instytucja kultury może poszerzyć ofertę wsparcia środowiska tańca zarówno w kontekście finansowym, jak też infrastrukturalnym, co ma szczególne znaczenie dla tancerzy i choreografów poszukujących przestrzeni do prób i prezentacji twórczości. KCCh to stały adres, stabilna struktura, której bardzo brakowało w Polsce.
Jakie stawiacie sobie cele na najbliższy czas?
Przede wszystkim chcemy utrzymać i wzmocnić najbardziej sprawdzone i efektywne projekty z programu Przestrzenie Sztuki, a więc przede wszystkim produkcje i prezentacje spektakli, rezydencje artystyczne, warsztaty i laboratoria, dzięki czemu lokalna publiczność może czerpać satysfakcję z obcowania ze wspaniałą twórczością, a artyści rozwijać swój talent i czerpać inspirację z wymiany doświadczeń. Jako centrum choreograficzne stawiamy sobie za cel rozwój tej sztuki, która podobnie jak reżyseria, pisarstwo czy malarstwo potrzebuje odpowiednich warunków i systemowego wsparcia dla pełnego rozwoju.
Wasze działania jako KCCh skierowane są nie tylko do środowiska tanecznego, ale także do publiczności. Na co mogą liczyć mieszkańcy Lublina w ramach waszej działalności programowej i gdzie będzie można was znaleźć?
Naszą bazą jest oczywiście siedziba przy Peowiaków 12, gdzie mieszczą się nasze biura, sale warsztatowe i oczywiście sceny. I właśnie do oglądania spektakli oraz uczestniczenia w warsztatach zapraszamy najbardziej gorąco. Nasi widzowie mogą liczyć na bardzo dobry repertuar w wykonaniu artystów tańca z Polski i zagranicy oraz na zróżnicowaną ofertę edukacyjną. Będziemy też tradycyjnie wychodzić poza siedzibę, współpracując ze sprawdzonymi partnerami w Lublinie i regionie wykorzystując maksymalnie potencjał i kreatywność ludzi tańca. Chcemy, aby taniec i choreografia stawały się jeszcze bardziej widoczne i znaczące dla kultury naszego miasta i kraju.