Wydarzenia
Zobacz wszystkieDyskusyjne Koło Filmowe Benshi: Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!
reżyseria: Shih-Ching Tsou
występują: Janel Tsai, Shih-Yuan Ma, Nina Ye, Brando Huang, Akio Chen, Xin-Yan Chao
dramat / Taiwan, Francja, USA, Wielka Brytania / 2025
Samotna matka i jej dwie córki zaczynają nowe życie w tętniącym nocnym rytmem Tajpej, próbując utrzymać rodzinę i odnaleźć się w obcym mieście. Między neonami, straganami i codziennymi potyczkami rodzą się zarówno konflikty, jak i czułość. To pełen energii komediodramat o macierzyństwie, dorastaniu i sile kobiecych więzi.
Cykl: Macierzyństwo
Macierzyństwo widziane z różnych perspektyw, w odmiennych tonacjach i estetykach. Cztery reżyserki współczesnego kina przyglądają się relacji matki z dzieckiem, ale też samej kobiecie – jej tożsamości, pragnieniom i napięciom wpisanym w doświadczenie bycia matką. Jako pierwsze zaprezentujemy „Zgiń, kochanie” w reżyserii Lynne Ramsay. To współczesny, intensywny psychologicznie portret kobiety, w którym macierzyństwo ukazane jest jako doświadczenie skrajne – pełne miłości, ale też niepokoju i utraty kontroli. „Wpatrując się w słońce” Maschy Schilinski to nastrojowa współczesna opowieść o macierzyństwie jako przestrzeni ciszy, refleksji i emocjonalnego oddalenia. Reżyserka z dużą subtelnością bada kruchość więzi i wewnętrzne światy bohaterek skąpane w pokoleniowej traumie. „Left-Handed Girl” w reżyserii Shih-Ching Tsou to dynamiczna, pełna energii opowieść o dorastaniu, w której macierzyństwo ukazane jest jako proces nieustannego negocjowania relacji i granic, z wyraźnymi inspiracjami kinem Seana Bakera. Z kolei „Kopnęłabym cię, gdybym mogła” Mary Bronstein to współczesne kino niezależne, które z bezkompromisową szczerością przygląda się macierzyństwu w jego najbardziej surowej, pozbawionej idealizacji formie – jako doświadczeniu ambiwalentnemu i pełnemu sprzeczności. Cztery filmy, cztery perspektywy i cztery niezwykłe artystki. To cykl, który pozwala spojrzeć na macierzyństwo w całej jego złożoności i intensywności – bez uproszczeń i bez zbędnych upiększeń, oczami kobiet, które nie boją się opowiadać własnych historii.